Pasażerowie wszystkich międzynarodowych lotów do Stanów Zjednoczonych będą musieli podpisać specjalną deklarację dotyczącą pobytu w Demokratycznej Republice Konga. Nowy obowiązek obejmie również obywateli amerykańskich oraz członków załóg. Linie lotnicze krytykują krótki czas na wdrożenie nowych procedur i ostrzegają przed dodatkowymi komplikacjami na lotniskach.
Amerykańskie władze zaostrzają procedury sanitarne w międzynarodowym ruchu lotniczym w związku z epidemią eboli w Demokratycznej Republice Konga. Zgodnie z zarządzeniem Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), od 3 listopada 2026 roku, od godziny 23:59 czasu wschodniego (4 listopada, godzina 05:59 w Polsce), każda osoba wchodząca na pokład samolotu lecącego do Stanów Zjednoczonych z zagranicy będzie musiała podpisać oświadczenie potwierdzające, że w ciągu poprzednich 21 dni nie przebywała na terytorium afrykańskiego kraju.
Obowiązek obejmie wszystkich podróżnych, niezależnie od obywatelstwa. Dotyczy więc również obywateli Stanów Zjednoczonych, posiadaczy zielonych kart oraz osób, dla których północnoamerykańskie państwo jest jedynie krajem przesiadkowym w dalszej podróży. Przepisy nie ograniczają się do regularnych rejsów pasażerskich. Obejmują także lotnictwo czarterowe, prywatne i ogólne, a także osoby znajdujące się na pokładach samolotów towarowych. Wymóg dotyczy również pilotów, personelu pokładowego oraz pracowników przemieszczających się służbowo bez wykonywania operacji lotniczych.
Bez deklaracji nie będzie wejścia na pokład
Oświadczenie będzie można złożyć w formie papierowej lub elektronicznej. Linie lotnicze i inni operatorzy statków powietrznych odpowiadają za zebranie dokumentów oraz sprawdzenie ich przed wejściem na pokład. Procedura może zostać przeprowadzona podczas odprawy, przy bramce lub za pośrednictwem systemów cyfrowych przewoźnika.
Każda osoba musi zostać objęta osobną deklaracją, choć dokument może w jej imieniu podpisać upoważniony przedstawiciel, na przykład rodzic lub opiekun prawny. W przypadku osób niepełnoletnich oświadczenie może złożyć dorosły. Przewoźnicy będą zobowiązani do przechowywania dokumentów przez co najmniej 42 dni od przylotu do Stanów Zjednoczonych i udostępniania ich amerykańskim władzom na żądanie.
Istotne znaczenie ma sposób interpretacji pobytu w Demokratycznej Republice Konga. Za obecność w kraju uznawane będzie również korzystanie z tamtejszego lotniska w ramach przesiadki, nawet jeśli podróżny nie opuścił samolotu ani strefy tranzytowej. Nie będzie natomiast brany pod uwagę sam przelot nad terytorium Demokratycznej Republiki Konga bez lądowania.
Osoby, które przebywały w Demokratycznej Republice Konga w ciągu poprzednich 21 dni, nie będą mogły wejść na pokład samolotu lecącego do USA. Okres ten liczony jest według dni kalendarzowych. Podróż do Stanów Zjednoczonych będzie możliwa od 22. dnia po opuszczeniu państwa, o ile spełnione zostaną pozostałe wymogi wjazdowe. Przewidziano jedynie nieliczne wyjątki, między innymi w szczególnych sytuacjach humanitarnych, po uzyskaniu zgody amerykańskich władz. Świadome podanie fałszywych lub wprowadzających w błąd informacji może skutkować odpowiedzialnością karną, w tym grzywną i karą pozbawienia wolności.
Linie lotnicze protestują przeciwko nowym wymogom
Nowe regulacje spotkały się z krytyką branży lotniczej. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA), reprezentujące ponad 370 linii lotniczych, oraz amerykańska organizacja Airlines for America (A4A) zwróciły się do Centrum Kontroli i Prewencji Chorób o ponowne rozważenie zakresu i terminu wprowadzenia obowiązku.
Przedstawiciele branży wskazywali przede wszystkim na bardzo krótki czas na przygotowanie przewoźników do nowych procedur. Linie muszą dostosować systemy odprawy, wdrożyć mechanizmy elektronicznego podpisywania dokumentów, zmodyfikować procedury na zagranicznych lotniskach oraz przeszkolić personel. Zdaniem organizacji branżowych przeprowadzenie tych zmian w ciągu niespełna dwóch tygodni jest poważnym wyzwaniem operacyjnym.
A4A określiła rozwiązanie jako zbyt szerokie i trudne do praktycznego wdrożenia. Organizacja zwróciła uwagę, że spośród około 130 mln pasażerów obsłużonych w ubiegłym roku przez amerykańskie służby graniczne mniej niż 25 tys. miało jakikolwiek związek z Demokratyczną Republiką Konga. Zdaniem przewoźników nakładanie dodatkowych obowiązków na wszystkich podróżnych oznacza znaczące koszty organizacyjne, mimo że zdecydowana większość pasażerów nie ma żadnego związku z obszarem objętym epidemią.
IATA kwestionuje również zasadność ograniczenia obowiązku wyłącznie do transportu lotniczego, podczas gdy podobne wymogi nie obejmują w takim samym zakresie podróżnych korzystających z transportu morskiego czy lądowego. Linie lotnicze apelowały ponadto o rozważenie wyłączenia z obowiązku części kategorii personelu, w tym załóg, pracowników przemieszczających się służbowo oraz przedstawicieli wojska. Na razie amerykańskie władze nie zdecydowały się jednak na zmianę daty rozpoczęcia obowiązywania regulacji.
Deklaracja do 18 grudnia
Obowiązek składania deklaracji ma obowiązywać do 18 grudnia 2026 roku, chyba że Centrum Kontroli i Prewencji Chorób wcześniej zmieni lub odwoła zarządzenie. Amerykańskie władze zastrzegają możliwość aktualizacji regulacji w zależności od rozwoju sytuacji epidemiologicznej. Powodem wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń jest epidemia eboli wywołanej wirusem Bundibugyo w Demokratycznej Republice Konga.
Okres inkubacji choroby może wynosić do 21 dni. Oznacza to, że osoba zakażona może podróżować międzynarodowo, zanim pojawią się pierwsze objawy. Właśnie dlatego amerykańskie służby zdecydowały się na wprowadzenie dodatkowego mechanizmu weryfikacji historii podróży. Centrum Kontroli i Prewencji Chorób podkreśla jednocześnie, że ogólne ryzyko dla amerykańskiej populacji i podróżnych pozostaje niskie. Nowa deklaracja ma stanowić dodatkowe narzędzie kontroli i ułatwić egzekwowanie ograniczeń dotyczących osób, które w ostatnich trzech tygodniach przebywały w regionie objętym epidemią.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.